wtorek, 30 lipca 2013

Rawwr! ;)


Efektami mojej dzisiejszej nudy są pazurki w stylu Dity oczywiście.
Przecież to nic niezwykłego a patrzę na nie co jakiś czas i uśmiecham się głupio. 
Wszystko było by miło gdyby nie to, że wczoraj pozbyłam się dokładnie połowy paznokcia z palca wskazującego u drugiej ręki. Chyba moje kiepskie odżywianie aż do tego stopnia osłabiło moje dzikie pazury.


W poszukiwaniu weny narysowałam: 

Ta pani służy mi tylko jako "drzwiowa sylwetka" mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się zakończyć moją kolejną zachciankę i będę mogła chwalić się na lewo i prawo. Ale rysowanie po drzwiach o 3 w nocy jest deko trudne ;)
 

A tutaj już moja kiepska kredkowa próba D. 
Kolory nie są mi pisane, zawsze spieprzę to co zaczęłam zamiast urozmaicić.
Przykro mi D. będziesz musiała na mnie poczekać jakiś rok nim znów się ośmielę.
 


Obiecałam kuzynce, że narysuję portrety jej dzieci. Huuuh nie powiem cholerne wyzwanie dla mnie bo nigdy nie rysowałam dzieci to raz a dwa chłopcy też nigdy nie zaistnieli w moim szkicowniku.
Nie rysuje facetów, mężczyzn czy jak to jeszcze odmienić. Jakoś nie sprawia mi to przyjemności. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz. Przynajmniej tak mówią ;)

 Teraz wędruję do swojej kochanki ;)
Muzyki oczywiście

Nie w moim stylu ale dobrze mi się przy niej wyje yyy znaczy śpiewa ;)

1 komentarz:

  1. ślicznie Ci Dita wyszła! To i moja ulubienica;) A i paznokcie są mega:D

    OdpowiedzUsuń